Grecja - kto za to zapłaci, czemu my i dlaczego tak dużo?
"Około setki spośród demonstrujących nauczycieli próbowało przerwać policyjną blokadę i wedrzeć się do budynku parlamentu. Obrzucili policję kamieniami i butelkami z benzyną. Policja użyła gazu łzawiącego". I kawałek dalej: "bezrobotni nauczyciele, w proteście przeciwko zakazowi nowych zatrudnień przez najbliższe trzy lata, wdarli się do siedziby telewizji, domagając się wpuszczenia na wizję". I jeszcze – "na Akropolu zawisł wielki transparent: powstańcie, ludy Europy!". Nie, to nie są sceny ze skeczu Monty Pythona (patrz: rebelia podstarzałych ubezpieczeniowców z Sensu życia). To dzisiejsza Grecja oczami zagranicznego korespondenta - pisze w felietonie w Wirtualnej Polsce Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej".